Ten blog jest archiwum wysyłanych newsletterów: Przewodnik :: Newsletter :: Archiwum NATANA [natan.pl]
zapraszam do serwisu http://katecheza.natan.pl/

2009/09/09

[N 42] Przeczytaj arcyciekawy list poruszający arcyważny temat









Newsletter NATANA [nr 42] / {DATA}

dla: {EMAIL}



Witaj!


zezwól, by twój program pocztowy wyświetlił grafikę - zobaczysz więcejDostałem arcyciekawy list poruszający arcyważny temat.

Jak podejść do agresywnej niewiary młodzieży?

Chciałbym, byśmy wspólnie poszukiwali odpowiedzi.


List jest poniżej (autor zgodził się na to). Znajdziesz go też na Forum Natana, gdzie rzucam ten temat do dyskusji.


[Kliknij i wejdź na wątek dyskusji]



Jeśli jeszcze nie korzystałeś z Forum to zarejestruj się


[Kliknij i wejdź na formularz rejestracji]

(przez wakacje były problemy z rejestracją - są już usunięte)


pozdrawiam serdecznie


ks. Zbigniew Paweł Maciejewski


Serwis dla katechetów http://katecheza.natan.pl






Szczęść Boże Księże Zbigniewie


Jestem początkującym katechetą w zespole szkól ponadgimnazjalnych (liceum, technikum, zawodówka), dlatego zwracam się z tym pytaniem do Księdza jako doświadczonego w bojach;). Z różnych artykułów wiem, że nie powinno się unikać rozmawiania na życiowe tematy z młodzieżą na katechezie, nie należy zbywać ich pytań. Otóż nie zdziwiłem się zderzeniem z dużą porcją agresywnej wręcz niewiary moich uczniów. Oprócz standardowych wątpliwości jeden z uczniów podsunął mi dzisiaj tytuły filmów "Religulous" , "Zeitgeist", wspomniał o znanych mi ze słyszenia Dawkinsie ("Bóg urojony"), Samie Harrisie ("Koniec wiary") i innych guru ateuszy...


Kilka godzin przesiedziałem na Youtubie aby chociaż pobieżnie zobaczyć czym karmią się niektórzy uczniowie i widzę, że Dan Brown czy "Stygmaty" to przy nich pestka...Te filmy w bardzo agresywny, wybiórczy, często łatwy do obalenia sposób atakują i wyśmiewają chrześcijaństwo, Boga i religijność w ogóle. Dla mnie to raczej nie problem znaleźć kontrargumenty dla tamtych poglądów, ale dla wiary uczniów te brednie i niedomówienia są zabójcze, jak woda na młyn nienawiści do Boga i Kościoła.



Zastanawiam się nad poświęceniem nawet całej serii lekcji tym tematom, swoistej apologii...


Myślę tylko, czy warto? czy słusznie? Czy warto rozgrzebywać i wręcz obejrzeć z nimi cały film a później go skomentować? czy ignorować wszystkie głupie argumenty tych filmów i odpowiadać tylko na pytania, wątpliwości uczniów zadawane na lekcji? A może w ogóle lepiej nie wspominać o tych filmach?


Myślałem, żeby serię takich apologetycznych katechez poprzedzić kilkoma katechezami o wolności, uczciwym poszukiwaniu prawdy w swoim życiu, o tym co historią a co literackim obrazem w Biblii. Dopiero wtedy, gdy będę mógł liczyć na ich szczere, krytyczne spojrzenie na kwestie religijności, zacząć z nimi przerabiać te wątpliwości i rzekome argumenty obalające wiarę w Boga.


Nie wiem czy nie przesadzam. Czy czasem nie narobię więcej złego niż dobrego?
Przez chwilę nawet myślałem żeby taka apologie- zbór argumentów podważających Boga i religię oraz zbiór argumentów obalających, ukazujących bezsens tych pseudodowodów uczynić tematem większego projektu...Ale się wystraszyłem- żeby się nie okazało, że komuś tym mogę zaszkodzić. Albo jeszcze w kurii by stwierdzili, że zamiast katechizować sieję ateizm w szkole...;/


Z drugiej strony mam wrażenie, że jeśli chociaż połowa klasy ma takie wątpliwości jak nieliczni, którzy wyrażają je wprost, to nie ma sensu prowadzić kolejnych katechez z podręcznika, bo to dla nich tylko slogany, historyjki nie raz słyszane już na katechezie i w kościele.


Czy jest sens twardo wykładać kolejne tematy, które i tak ich nie interesują, ponieważ dla części (jeśli nie większości) z nich Bóg i religia to fikcja, kłamstwa księży i Kościoła?


Puenta;) Czy powinienem się skupić na początku na poznaniu moich uczniów i stopnia ich wiary, na rozwiewaniu ich wątpliwości? Najpierw APOLOGIA, a później rozmowy na temat prawd wiary i moralności? Boję się, że bez owej apologii może to być próba budowania ścian i dachu bez upewnienia się, czy w ogóle jest fundament, w jakim stanie...


Z wyrazami szacunku.,

Leszek









TOLLE - tylko dobre książki, warte twojego czasu

http://skocz.pl/do_tolle




Etykiety

statystyki

statystyka